piątek, 11 sierpnia 2017

Mięso w karmie dla psów.


Notatka nie ma na celu narzucania metody karmienia psów, aczkolwiek jeśli mogę, zawsze polecam żywienie mięsem i warzywami surowymi, czyli tzw. BARFem, ale nie jestem też barfozjebką, która pokroiłaby i posoliła każdą osobę, która karmi psa chrupkami, bo uważam to za indywidualny wybór każdego właściciela psa. Dziś chciałabym skupić się na sformułowaniu tj. mięso i jakie prawo ma producent, aby wydawało się, że karma jest strzałem w dziesiątkę, bo zawiera go aż 80%. A jak ważne jest mięso w diecie psa, to chyba nie muszę nikomu tłumaczyć.


Karma sucha jest najpopularniejszą metodą żywienia psów, nie ukrywajmy, że również najwygodniejszą. Cała filozofia polega na tym, aby wsypać chrupki do miski w ilości dostosowanej do zapotrzebowania psa, bądź po prostu wsypać bez przeliczania, czy pies naprawdę potrzebuje takiej ilości karmy. Nieraz na grupach facebookowych aż wrze od dyskusji na temat karmy, ale czy aby na pewno osoby wypowiadające się mają rację i choć raz porządnie przeanalizowały skład karmy, którą polecają? Zapewniam Was, że nie, bo tak naprawdę nie istnieje karma idealna, karma, którą można podać psu z czystym sumieniem. Zaraz napiszę Wam dlaczego i spróbuję wyjaśnić poszczególne składniki z etykiet, przedstawiając je w czterech podstawowych punktach, które są bardzo czytelne.

1. Świeże mięso, bądź mięso - mięso uwzględnione przed procesem produkcji, w której traci ok. 80% swojej objętości. Trzeba zwracać uwagę, czy jeśli występuje ono na pierwszym miejscu (np. 40%), a na drugim wypełniacze typu zboże w zawartości takiej samej, to tak naprawdę mięsa po wysuszeniu będzie tylko ok. 8%, a wypełniacze nie ulegną zmianie.

przykład bardzo popularnej ostatnimi czasy karmy, którą dużo osób uważa za lepszą jakościowo od pedigree bądź chappi:
mięso kurczaka (42%), ryż, kukurydza, pszenica, tłuszcz z kurczaka (konserwowany tokoferolami), olej z łososia, aromaty naturalne [...]
 2. Mięso dehydratyzowane,  mączka mięsna (zwane także suszonym mięsem ) - mięso, które przed produkcją karmy zostało wysuszone, czyli nie musimy odejmować od tego 80% objętości. Jeśli na etykiecie jest 30% mięsa dehydratyzowanego, bądź tyle samo mączki mięsnej, to tak naprawdę jest jej w tyle karmie, bez żadnego haczyka.

3. Kurczak, kaczka, jagnięcina ( i/lub produkty pochodzenia zwierzęcego) - produkty uboczne uboju zwierząt, przed wysuszeniem.

4. Mączki z indyka, wołowiny - zmielone i wysuszone produkty pozyskiwane przy uboju zwierząt.

Mam nadzieję, że ta krótka notatka przyda się i będziecie bardziej świadomie wybierali karmy dla swoich zwierząt  ;).

13 komentarzy:

  1. Karmię psa popularnym w niższej półce cenowej Brittem. Psiak nie narzeka, jest zdrowy a skład pożywienia zadowalający.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak napisałam - karma to kwestia indywidualna właściciela, ale osobiście brita nie dałabym swojemu psu nigdy. :)

      Usuń
  2. Próbowałam przejść na BARF już kilka razy, niestety po dwóch dniach kończy się to biegunką...
    Póki co lecimy na Fitminie Light, cóż kilka kilo się przytyło i trzeba to jakoś zgubić :)
    Pozdrawiam, Złoty Pies

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak zaczynałaś? Niestety niektóre psy tak reagują na zmiany, moja sucz na szczęście nie ma tendencji do biegunek przy zmianie jedzenia :)

      Usuń
  3. Ostatnio wreszcie zrozumiałam do końca składy karm, po zajęciach z pasz na studiach. Mój pies był spory czas na barfie, ale wróciliśmy do suchej. Problem był taki że bardzo kiepsko przyswajał karmy z dużą zawartością mięsa i bez zbóż, więc aktualnie jest na Brit care.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czemu tak? Może problem w rodzaju ,,mięsa,,?

      Usuń
  4. Ja jednak mimo wszystko dalej uważam, że Brit którego skład wymieniłaś w poście jest lepszy od marketówek typu Pedigree i Chappi i nie postawiłabym ich na tej samej ,,półce". I według mnie lepiej, żeby pies jadł właśnie takiego Brita niż Pedigree. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem tego samego zdania :)

      Usuń
    2. A ja dalej nie wiem, co jest lepszego albo dobrego w 8 % (po wysuszeniu) odpadów z uboju kurczaka. Nie wiem czemu tak naciskacie na to, skoro zaznaczyłam, że to kwestia indywidualna, a ja nie zaglądam do potrfeli.

      Usuń
  5. Nie znam się na składach karm i moja wiedza ogranicza się tylko do tego; co w karmie i w jakiej ilości powinno być, a czego być nie powinno; co ma jakie działanie. Wydaje mi się też (a mogę się mylić), że przy wyborze karmy zwracanie uwagi tylko na mięso też jest bezsensowne. Fado jest karmiony głównie gotowanym jedzeniem, a jako uzupełnienie dostaje suchą karmę ostatnio jest to właśnie Brit i mimo tych 8% uznaję go za lepszą alternatywę w niskiej cenie dla karm marketowych. Nie wydaje mi się, by na rynku była dostępna lepsza karma w porównywalnej cenie, która no nie oszukujmy się - gra znaczącą rolę dla przeciętnego Kowalskiego.
    Na jakiej podstawie powstawał wpis? Opierałaś się na wiedzy własnej, książkach itp.?
    Pozdrawiamy! | nasz blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy przeczytałaś cały wpis? Napisałam wyraźnie, że ten wpis jest głownie o mięsie, czyli będzie kontynuacja nt. Innych składników w karmie, a już teraz zaznaczę, że - zboża, to nie pożywienie dla psów a mięso (i inne pochodzenia zwierzęcego) to GŁÓWNY POKARM, który pies powinien spożywać. Notka opiera się na moich doświadczeniach i wiedzy, którą czepie z artykułów potwierdzonych naukowo, czyli nie są wyssane z palca. Teraz pytanie do Ciebie - jakich suplementów używasz, aby zbilansować gotowane + suche?

      Usuń
    2. A, i dodam - nie znajde alternatywy dla brita w tej cenie, bo żaden producent nie da 80% miesa w worku 15kg w cenie 80zł i uważam, że to nie moja wina, że musicie karmić psy britem i wylewać frustracje przez to w komentarzach na blogach, których autorzy uważają, że skład jest do bani i nadaje się na pożywie dla roślinożerców. :-p

      Usuń
    3. Przeczytałam cały wpis i oczywiście zrozumiałam, że dotyczy on tylko i wyłącznie mięsa. Pies w końcu jest mięsożercą, jednak wyraziłam też swoje zdanie odnośnie tego, że samo mięso w suchej karmie nie załatwi sprawy.
      Gotowane jedzenie, które dostaje mój pies jest odpowiednio dobrane w odpowiednich proporcjach, a sucha karma jest tylko małym uzupełnieniem. Poza tym młody dostaje suplementy na stawy, olej z łososia i surowe jajko.
      Co do alternatywy... Oczywiste jest to, że nie znajdzie się karma z taką ilością mięsa w takiej cenie bo koszty wyprodukowania i pozyskania składników byłyby o wiele większe niż dochód ze sprzedaży tej karmy. Jednak mimo wszystko znalezienie karmy z dobrym składem w tej półce cenowej (już nawet nie chodzi o te 80& mięsa) graniczy z cudem. Chwała dla tych, którzy mogą sobie pozwolić zakup karm pełnowartościowych i dobrze zbilansowanych. Swoją drogą... nie zauważyłam w komentarzach żadnej frustracji :)

      Usuń