piątek, 24 kwietnia 2015

Zabieg, nowiny i nowości :)

Nowy blog, nowe plany, nowe doświadczenia. Potrzebowałam zmian, ogólnie zmieniło się wszystko. Zacznę od rzeczy najbardziej istotnej, mianowicie - zabieg usuwania zęba oraz kamienia - Dejzi jako kilkumiesięczne szczenię została pogryziona przez owczarka niemieckiego, szczęka musiała zostać "złożona", wszystko poszło dobrze, zostało jedno "ale" - szczęka nie zrosła się tak, jakbyśmy chcieli i ... zęby nie zaczęły na siebie zachodzić, ostatni trzonowiec u góry zaczął się całkowicie ruszać, zaszedł kamieniem, ogólnie syf, mogiła. Oczywiście kamień załapał także trzonowiec drugi. Psu sprawiało tu ból, był nieprzyjemny zapach z pyszczka, etc. więc postanowiłam coś z tym zrobić, i tak oto - Dejzi została wczoraj pozbawiona zęba :) Była bardzo dzielna, grzeczna, po prostu niesamowita!


W ubiegłym roku postawiłam stacjonatę - pies nie był entuzjastycznie nastawiony, ja się zdenerwowałam, oczywiście Di to wyczuła i... skakanie mogłam sobie wybić z głowy na bardzo długo. Oczywiście próbowałam nad tym pracować, aby odbudować zaufanie - na darmo. Pies zgaszał się od razu, gdy tylko zaczynała nakierowywać ją na hopkę. Odpuściłam sobie, aż do... kilka dni temu. Jestem najdumniejsza pod słońcem! :) Ale o tym przekonacie się, gdy tylko sklecę jakiś film.

W tym i ubiegłym miesiącu postanowiłam odświeżyć garderobę Dejzi, kupić co nieco do zabawy oraz coś na ząb, także zapraszam do fotorelacji.


1. Kong wubba ballistic friend - to nasza nie pierwsza wubba, mamy klasyczną oraz włochatego liska. Chociaż ta od dawna chodziła mi po głowie, a jakoże zbliża się sezon letni - idealnie nada się do wodowania.
2. Zee.dog kiwi - powiem szczerze - zobaczyłam serię tych zabawek i pomyślałam "muszę mieć". Kiwi to jedyna zabawka, która jest odpowiednia rozmiarowo dla Dejzi. Reszta zdecydowanie za duża. Ze względu na dziwne rozmiarówki musiałam zrezygnować z owoców/warzyw planet dog, chociaż śni mi się za mała malinka i za duża truskawa ;)
3. Chuckit! ultra tug - ogólnie jest u nas przewaga Mek, ale jakoże ta ma taśmę, Dejzi będzie się wygodnie przeciągać - zdecydowałam się na s. I oczywiście nie żałuję.


4. Fish4dogs sea jerky - Di lubi sobie od czasu do czasu schrupać coś innego, niż żwacz, tchawica, czy inny śmierdziuszek, więc zdecydowałam się na te smaki - chociaż do ryb nigdy nie pałała miłością, te (oraz ciacha z f4d) naprawdę jej smakują.
5. Szelki ruffwear - po prostu wpadły mi w oko i nie mogłam się oprzeć, wiele osób jak zauważyłam je ma i oczywiście wszędzie przedstawione w superlatywach. Kolor pomarańczowy ze względu, że mamy różowe i niebieskie innych firm, a grafit nie bardzo widzi mi się w kompozycji z Dejzowym umaszczeniem.

6. Szele dogstyle - pierwsze norwegi w naszej kolekcji, szopy mnie zauroczyły oraz ten błękit :)
7. Obroża dogstyle - wzór idealny na lato, zauroczyłam się w takiej kompozycji kolorystyczno-wzorzystej.
8. Obroża dogstyle hurtta stajl - nie wiem dlaczego ona, nie wiem dlaczego ten kolor - wiem jedno, na pewno zaspokoję swoją ciekawość ad. tego, jak sprawuje się podszycie softshell.


9. Kamizelka chłodząca hurtta - oczywiście zastosowania tłumaczyć nie potrzebuję :) Mogłaby być rozmiar mniejsza, ale... przeżyjemy jakoś, bądź się wymienimy.


10. Smaki orijen - cena dość wysoka (za dwie paczki zapłaciłam równo 50zł), ale Dejzi je uwielbia, więc... a akurat była to nagroda za bycie dzielną przed/podczas/po zabiegu :)
11. Smaki profine - Di uwielbia kacze mięso, więc kupiłam jej paczuszkę.
12. Smaki alpha spirit - szczerze? Pierwszy raz mamy okazje je testować (prócz nóżki wieprzowej, którą Di nie była w ogóle zainteresowana), także taki mały zestaw.
13. Karma evanger's - jakoże mały pierdzioch miał usuwany ząbek, potrzebuje karmy mokrej przez 4 dni. Puchę już zjadła, zostały jeszcze dwie. Nie chciałam jej przestawiać na animondę, czy dolinę noteci, bo uważam, że nie mają one zbyt dobrego składu, jak na karmę, na której pies musi żyć kilka dni :) 


Prócz tego kupiłam kaczy kuperek chuckit, konga bonzuera, jw good cuz, szopa z jw, chuckit erratic ball, jw zyball, smaki rinti i chyba jeszcze tysiąc innych rzeczy :-P

  

7 komentarzy:

  1. Świetne zakupy! napiszcie jak się sprawdzi wubba, Piano dostał nową i królik nie ma już uśmiechu :P
    Tofik miał zdejmowany kamień, lekarz powiedział, że takie psy mają do tego tendencję ;) Też muszę kupić kamizelkę chłodzącą, zastanawiam się tylko czy krótką, czy długą :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Też nadmyślam nad tą kamizelką,ale chyba kupię ją jak mała trochę podrośnie :)
    Zakupy dduuuże i niesamowite :))
    A blog tak jak już mówiłam, fantastyczny

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądając Twoje zakupy stwierdzam, że nie mam sobie nic do zarzucenia. Cieszę się jednocześnie, że nie jestem sama z tym ee... problemem? Hahaha.

    Ciekawią mnie te alpha spirit i Orijen, muszę je kiedyś wziąć na próbę, choć cena tych drugich to jakiś kosmos biorąc pod uwagę ich ilość :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż myślę tak samo o Tobie, gdy widzę jakieś nowości u Ciebie :)

      Alpha spirit mogę polecić zdecydowanie, "konsystencją" przypominają trochę smaki z maceda, fajnie się dzielą, i tak samo wysychają, ale oczywiście skład lepszy. A co do orijenów - to nasza nie pierwsza i mam nadzieję nie ostatnia paczka ;) Od czasu do czasu kupuję jakiś rarytas, chociaż jakbym miała dawać Di tylko te smaki, to chyba bym zbankrutowała.

      Usuń
  4. Alpha Spirit również polecam. Fajne smaczki i kostki. Moja Jolly, wciąga je migiem.
    Pozdrawiamy!
    www.bialo--czarna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo, ale zakupy :-D jak kamizelka z hurtty się sprawdza? Czekam na recenzję szelek ruffwear i oczywiście kamizelki :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. czekam na recenzje szelek ruffwear :D

    OdpowiedzUsuń